Płacisz albo rozbieraj (się)!

Złe informacje dla wszystkich zainteresowanych. Naczelny Sąd Administracyjny orzekł, że do opłaty legalizacyjnej nie można zastosować tzw. ulg uznaniowych z art. 67a Ordynacji Podatkowej. Co to oznacza w rzeczywistości?  A to, że takiej opłaty nie można umorzyć ani też rozłożyć na raty.

Zgodnie z tym art. Organ podatkowy, na wniosek podatnika, w przypadkach uzasadnionych ważnym interesem podatnika lub interesem publicznym, może:

(1)     odroczyć termin płatności podatku lub rozłożyć zapłatę podatku na raty;

(2)     odroczyć lub rozłożyć na raty zapłatę zaległości podatkowej wraz z odsetkami za zwłokę lub odsetki określone w decyzji, o której mowa w art. 53a;

(3)     umorzyć w całości lub w części zaległości podatkowe, odsetki za zwłokę lub opłatę prolongacyjną.

Ponadto, umorzenie zaległości podatkowej powoduje również umorzenie odsetek za zwłokę w całości lub w takiej części, w jakiej została umorzona zaległość podatkowa.

Przedmiotem sprawy rozpatrywanej przez NSA była kwota 25 tys. zł tytułem opłaty legalizacyjnej za rozpoczęcie rozbudowy budynku mieszkalnego bez pozwolenia. Kwota ta była karą jaka została ustalona przez Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego. Druga instancja utrzymała ją w mocy. Inwestor nie dysponował taką kwotą, dlatego też zwrócił się z wnioskiem do Wojewody o umorzenie opłaty w całości, ewentualnie o umorzenie kwoty 22,5 tys. zł i rozłożenie reszty na 11 rat. Wojewoda odmówił, argumentując to tym, iż zgodnie z prawem budowlanym dla opłaty legalizacyjnej przewidziano odesłanie do przepisów art. 67a, który przewiduje możliwość przyznania tzw. ulg uznaniowych w postaci umorzenia, rozłożenia na raty i odroczenia płatności.

Wojewoda podkreślił, że udzielenie ulg uznaniowych uzależnione jest od spełnienia przesłanek ważnego interesu podatnika lub interesu publicznego, uznając, przy tym że tym przypadku przesłanki nie zostały spełnione. Od decyzji Ministra Finansów (utrzymującą w mocy tę wydaną przez organ I instancji), rolnik wniósł skargę do Wojewódzkiego Sadu Administracyjnego w Warszawie, który ją uwzględnił – nie określając jednak najistotniejszej kwestii, tj. tego czy umorzenie należności się należy. Sąd podkreślił, że sporna opłata stanowi warunek legalizacji obiektu budowlanego, który został postawiony bez wymaganego pozwolenia na budowę. Spełnienie tego wymogu otwiera możliwość legalizacji samowoli, ale dojść do tego może dopiero po uiszczeniu przez wnioskodawcę stosownej opłaty legalizacyjnej. Sąd uzasadniając swoje rozstrzygnięcie, podkreślił że organy administracji w swoich rozstrzygnięciach pominęły najistotniejszą kwestię, tj. to, czy do opłat legalizacyjnych w ogóle ma zastosowanie instytucja umorzenia przewidziana w przepisach działu III ordynacji podatkowej, dlatego też nakazał przeanalizowanie i wyjaśnienie tej kwestii.

Od takiego rozstrzygnięcia Minister Finansów wniósł skargę kasacyjną, która została uwzględniona przez Naczelny Sąd Administracyjny, sygn. akt II FSK 113/12 (wyrok prawomocny). Uzasadniając swoje rozstrzygnięcie, NSA podkreślił, że ustawodawca wprowadził opłatę legalizacyjną po to, żeby dać inwestorom dopuszczającym się samowoli budowlanej  możliwość wyboru pomiędzy rozbiórką a legalizacją poprzez stosowną opłatę. Sąd podkreślił, że opłata legalizacyjna jest „drakońska”, jednakże trzeciej drogi w tej sytuacji nie ma – albo opłata zostanie wniesiona w całości, albo inwestor musi się liczyć z rozbiórką. Od sankcji tej nie można się uwolnić.

W opinii NSA Sąd I instancji nie miał racji, co więcej sam niczego nie rozstrzygnął. Dlatego też sprawą będzie musiał zająć się jeszcze raz, uwzględniając już wytyczne sądu kasacyjnego.

Ponadto, w ocenie NSA, gdyby nie skomplikowana konstrukcja odesłań zapisana przez ustawodawcę w prawie budowlanym, do takich problematycznych sytuacji w ogóle by nie dochodziło. Nie powstałyby także wątpliwości, co w takiej sytuacji ma zrobić organ, gdy ktoś występuje o umorzenie opłaty, która jednak nigdy nie była i nie jest zaległością podatkową. Naczelny Sąd Administracyjny odniósł się także do tej kwestii stwierdzając, iż w stanie prawnym sprzed 11 kwietnia 2012 r. organ mógł odmówić umorzenia. Natomiast, po wejściu w życiu art. 61a kpa powinien wydać postanowienie o odmowie wszczęcia postępowania.

 

Post powstał przy współpracy z apl. adw. Marcinem Lipińskim

Źródła: http://www.freedigitalphotos.net/

Podobne wpisy

Liczba komentarzy: 9

  1. Zero zaskoczenia

    Rewelacja, takie kłody pod nogi tylko w Polsce. W sumie sytuacja jest irytująca, bo jeśli Inwestor chciałby zalegalizować samowolę budowlaną i ma rzeczywiste (finansowe) możliwości to uczynić, ale niestety nie jednorazową wpłatą to musi rozebrać dany obiekt…gratuluje 😐

  2. Zero zaskoczenia

    No i oczywiście nikogo to nie obchodzi…wiadomo po co coś „naprawiać” skoro łatwiej to zniszczyć.

  3. „sprawiedliwość” urzędnika

    jak widać to w tym przypadku jak i wielu innych to pojęcie nie funkcjonuje w naszym Państwie. Na prośbę Obywatela-Podatnika do Wojewody o pomoc w możliwości rozłożenia na raty opłaty legalizacyjnej która jest oczywiście wymagana aby nie burzyć tego co zbudowano przed otrzymaniem pozwolenia na budowę,Wojewoda czyli Urzędnik Państwowy odmawia pomocy dla obywatela,chociaż ustawodawca umożliwia pomoc w takiej sytuacji zapisem
    „Ulga uznaniowa uzależniona jest od spełnienia przesłanek ważnego interesu
    podatnika lub interesu publicznego”. W tym kontekście dla podatnika jest nie burzenie tego co wybudował,a interesem publicznym byłoby umożliwienie zapłaty za tę legalizacje na raty,co jest wpływem środków finansowych do kasy budżetu Państwa jak również po zakończonej budowie podatek od nieruchomości.
    Konkluzja,urzędnikom nie zależy ani na interesie publicznym,tym bardziej na interesie podatnika i z tego powodu traci tylko Państwo,no i rzecz jasna OBYWATEL.

  4. Grzegorz Prigan

    @Zero zaskoczenia: oczywiście rozumiemy rozgoryczenie. Niestety w świetle tego wyroku NSA inwestor nie ma zbytniej możliwości – kwota musi zostać wpłacona w całości, albo dojdzie do rozbiórki. Wyrok ten spowoduje, iż wielu Inwestorom problem uiszczenia opłaty legalizacyjnej rozwiąże się niejako w sposób „naturalny”. Niestety.

    @„sprawiedliwość” urzędnika: przed wydaniem ww. orzeczenia przez NSA, nierzadko do opłat legalizacyjnych stosowano ulgi uznaniowe z art. 67a Ordynacji Podatkowej. Teraz należy spodziewać się nowej linii orzeczniczej w analogicznych spawach, co niewątpliwie nie będzie korzystne dla Inwestorów. W świetle powyższego rozstrzygnięcia, wszelkie wątpliwości zostały jednak rozwiane, i to jak Pan/i celnie zauważyła jednak na niekorzyść Inwestora.

  5. Jan99

    Jestem delikatnie mówiąc zdruzgotany bo liczyłem że w przypadku legalizacji uda mi się rozłożyć moją opłatę na raty. Nie ma już w tej sytuacji żadnego wyjścia? Trzeba płacić całość? Co w sytuacji gdy opłata ma wynosić nawet kilkaset tysięcy złotych???

  6. nadzieja umiera ostatnia…….

    jednak liczyłbym na zdrowe odruchy ludzkie u URZĘDNIKÓW w nadzieji
    o zdroworozsądkowe i inwidualne podejście do każdej sprawy inwidualnie,poniważ wyroki sądu to jedno a chęć w tym przypadku wojewody to druga sprawa,oczywiście nie może być mowy w takim przypadku o umorzeniu owej legalizacji,ale rozłożenie na raty to zupełnie nie kolidujący stan,bo wystarczy zapisać w ugodzie,że legalizacja nabierze mocy prawnej po zapłaceniu całej kwoty i temat jest załatwiony z korzyścią dla obu stron.Inwestor nie burzy,a Państwo ma znaczący wpływ do budżetu,który jest dla Państwa tak potrzebny.

    rah

  7. prawobudowalne.bloog.pl

    Z tym wyrokiem to do pieca. I bardzo mocno w tym piecu pozostałymi przywołanymi napalić.

    Primo – sąd nie może zastosować przesłanki wykluczającej której nie ustanowił ustawodawca.

    Secundo – art. 2 Ordynacji podatkowej wskazuje konieczność uregulowania odmowy stosowania normą a nie wyrokiem.

    I tu kłania się złożona interpretacja przepisów gdy „stosuje się odpowiednio” należy interpretować według zasady – „stosować”, a „nie stosuje się” według zasady „z zastrzeżeniem”. Jeśli się tego nie przestrzega należy sprawdzić czy prewencja generalna nie narusza konstytucji.

    Wierzcie mi narusza. Wynika to z faktu że – obiekt który ma podlegać legalizacji jest już sprawdzony pod względem „zgodności z planem” i „bezpieczeństwem”. Kwestią decydującą jest tu podatek.

    Art. 3 Ordynacji podatkowej zalicza opłatę legalizacyjną do „podatków” i nadaje moc treści art. 2 w/w aktu. Art. 3 tłumaczy jak należy rozumieć zapis art. 2 – do każdego przychodu Państwa należy stosować przepisy działu III ordynacji podatkowej.

    A skoro ustawodawca zapomniał napisać „z zastrzeżeniem” jakich przypadków są nie może wejść w jego buty. A w wyroku z kwietnia wszedł

  8. Tezy kodeksu

    A tezy kodeksu zakładają że stosuje się ordynacje podatkową w całej rozciągłości według zasady – kara jest traktowana jak podatek obliczona i skierowana do urzędu skarbowego. Bo tam się to płaci.

  9. rospaczona

    Tak radzi NADZÓR BUDOWLANY ,napiszę pni do Wojewody to może rozłoży na raty lub sumę do zapłaty podzieli na połowę ,,bo moją winą nie jest ze dostałam w podarunku tą samowolkę budowlana ,,a TU mam odpowiedz że nie da rady nic umorzyć tylko płacić ,,

Zostaw odpowiedź