Zmiana przeznaczenia gruntu z wyłączeniem właściciela?

Senat pracuje obecnie nad projektem nowelizacji ustawy o ochronie gruntów rolnych i leśnych. Zgodnie z planowanymi zmianami miałoby dojść do wykluczenia właścicieli i użytkowników wieczystych z kręgu podmiotów uprawnionych do udziału w postępowaniach dotyczących zmiany przeznaczenia gruntu. Projekt nowelizacji zakłada, że jedyną stroną tego postępowania miałby być właściwy organ gminy występujący do ministra lub marszałka województwa z wnioskiem o wyrażenie zgody na zmianę przeznaczenia gruntów.

Protestuje przeciwko temu Helsińska Fundacja Praw Człowieka, która przedstawiła swoją opinię w tej sprawie Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi zajmującej się projektem nowelizacji. Eksperci Fundacji,  zauważają, że nowelizacja wyklucza z kręgu stron postępowania w sprawie o wyrażenie zgody na zmianę przeznaczenia gruntów (rolnych/leśnych na cele nierolne/nieleśne) właścicieli i użytkowników wieczystych nieruchomości zlokalizowanych na obszarze objętym wnioskiem organu sporządzającego projekt miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Podkreślają oni także, że przez projektodawców nowelizacja uzasadniana jest potrzebą usunięcia rozbieżności w orzecznictwie sądów administracyjnych w zakresie tego czy właścicielom nieruchomości przysługuje w tych postępowaniach status strony czy też nie (w orzecznictwie Naczelnego Sądu Administracyjnego dominuje pogląd, że stroną są właściciele nieruchomości – czyli całkowicie odmiennie jak w przypadku projektu nowelizacji). Helsińska Fundacja Praw Człowieka podnosi, że projekt nowelizacji powinien być zmieniony w tym zakresie i ww. podmioty powinny mieć zapewnione prawo udziału w postępowaniu w sprawie o wyrażenie zgody na zmianę przeznaczenie gruntu.

Nie ma powodu, by nie zgodzić się ze stanowiskiem Fundacji. To właśnie tych podmiotów (właścicieli i użytkowników wieczystych) i to w sposób bezpośredni dotyczy opisywane postępowanie. Wykluczenie ich z toku postępowania godzi w konstytucyjnie gwarantowane prawo do sądu oraz ochronę prawa własności i uniemożliwia skuteczną ochronę ich interesów. Pomijając kwestie prawne, chyba każdy z nas czułby się delikatnie mówiąc niekomfortowo gdyby o jego własności (rozszerzyć to należy w tym miejscu także na użytkowników wieczystych) decydowano bez jego udziału.

 

Post powstał przy współpracy z apl. adw. Marcinem Lipińskim

Podobne wpisy

Brak komentarzy.

Zostaw odpowiedź