W obronie podwykonawcy…

Projekt zmiany ustawy o zamówieniach publicznych, przyjęty przez Radę Ministrów 12 lutego 2013 r., szybko został oceniony jako propozycja wręcz o rewolucyjnym charakterze,  dotycząca jednego z zasadniczych, dotąd nierozwiązanych problemów z zakresu  zamówień publicznych.  Zastanawiasz się, czego dotyczą te zmiany…? Chodzi o kompleksowe uregulowanie kwestii podwykonawstwa w zamówieniach publicznych. Dlaczego zdecydowano o wprowadzeniu zmian akurat w tym zakresie?  W ciągu ostatnich miesięcy coraz częściej wyrażano głosy krytyczne wskazujące na to, iż obecne przepisy w sposób niewystarczający regulują problematykę związaną z wykonywaniem umów. Jak dalej twierdzono, luki te przyczyniły się do wystąpienia coraz częstszych przypadków  nieuregulowania lub nieterminowego uregulowania należności za świadczenie związane z realizacją umowy o roboty budowlane wykonywanej w ramach zamówienia publicznego przez podmioty niemające statusu wykonawcy. W obliczu szerzącej się skali narastania tego zjawiska zaczęto poszukiwać rozwiązania  powalającego na poprawę istniejącej sytuacji. Czyżby projekt RM miał być tym przysłowiowym złotym środkiem pozwalającym na choćby częściową poprawę sytuacji?

W zamyśle pomysłodawcy na pewno tak. Jednak po wstępnej analizie proponowanych zmian nasuwają się pewne wątpliwości. Ale po kolei… Pozwól, że najpierw krótko przedstawię, na czym te najistotniejsze zmiany miałyby polegać…

Po pierwsze – W przedstawionym projekcie Rady Ministrów zdecydowano wreszcie o wprowadzeniu definicji umowy o podwykonawstwo uznając ją  za umowę o charakterze odpłatnym, której przedmiotem są usługi, dostawy lub roboty budowlane stanowiące część zamówienia publicznego, zawieraną pomiędzy wykonawcą a co najmniej jednym podmiotem – podwykonawcą, a w przypadku umowy o roboty budowlane także między wykonawcą a dalszym podwykonawcą lub  między wykonawcą a dalszymi podwykonawcami.

Po drugie – Uznano, iż istotne warunki zamówienia powinny zawierać m.in. informacje o osobistym wykonaniu przez wykonawcę kluczowych części zamówienia,  a w przypadku umowy roboty budowlane wymagania dotyczące umowy o podwykonawstwo, których niespełnienie może spowodować złożenie przez zamawiającego odpowiednio zastrzeżeń lub sprzeciwu, jeżeli zamawiający określił takie wymagania oraz dane o warunkach odnoszących się do podwykonawcy lub dalszego podwykonawcy, których niespełnienie przez zamawiającego spowoduje zgłoszenie sprzeciwu lub zastrzeżeń, jeżeli zamawiający określił takie warunki.

Po trzecie – Umożliwiono zamawiającemu nałożenie na wykonawcę obowiązku osobistego wykonania przez wykonawcę kluczowych części zamówienia na roboty budowlane lub prac związanych z   rozmieszczeniem i instalacją w ramach umowy o dostawy.

Po czwarte-  Podwykonawcy lub dalsi podwykonawcy, którym  mający zaakceptowaną przez zamawiającego  umowę w zakresie realizowanych przez nich usług, będą mogli zwrócić się do zamawiającego o bezpośrednią zapłatę przysługującego im wymagalnego  wynagrodzenia.  W każdym przypadku zamawiający dokonuje potrącenia tej kwoty od wynagrodzenia wypłacanego wykonawcy. Poza tym w  sytuacji,  gdy zamawiający będzie zmuszony do wielokrotnego dokonywania takich zapłat lub na sumę większą niż sumę 2% wartości umowy,. To okoliczność ta może stanowić podstawę do odstąpienia przez zamawiającego od umowy.

Po piąte – Umowa o roboty budowlane powinna zawierać postanowienia dotyczące m. in. obowiązku przedkładania zamawiającemu projektu umowy o podwykonawstwo a także planowanych do niej zmian, możliwości zgłoszenia zastrzeżeń lub sprzeciwu do tej umowy, zasad i terminu zapłaty wynagrodzenia należnemu wykonawcy lub podwykonawcy .

Przedstawione wyżej propozycję zachęcają do dyskusji nad trafnością tych rozwiązań. Niewątpliwie należy pozytywnie ocenić wprowadzenie definicji umowy o podwykonawstwie, której wcześniej  nie było w przepisach prawnych. Ponadto zwrócenie uwagi na nieterminową wypłatę wynagrodzeń dla podwykonawców i dalszych podwykonawców jest również trafnym  spostrzeżeniem. Być może proponowane zmiany nie okażą się być tylko iluzją, a rzeczywiście przyczynią się do poprawy sytuacji podwykonawców.  Trzeba jednak zauważyć, że  spowodują one powstanie solidarnej odpowiedzialności wykonawcy i zamawiającego za terminową spłatę wynagrodzenia podwykonawcy i dalszym podwykonawcom.  Poza tym projektodawca nie uniknął pewnych nieścisłości związanych choćby z nałożeniem na  wykonawcę obowiązku do osobistego wykonania kluczowych części zamówienia, co w sytuacji braku wprowadzenia przez projektodawcę przesłanek warunkujących  możliwość nałożenia tego obowiązku wykonawcę, a także w obliczu braku precyzji w samym określenia słowa „kluczowy” może budzić spore wątpliwości. A co Ty uważasz o tych zmianach? Czekam na Twoje opinie..

Źródła:

http://bip.kprm.gov.pl/portal/kpr/form/r467/Projekt_ustawy_o_zmianie_ustawy__Prawo_zamowien_publicznych.html

http://www.uzp.gov.pl/cmsws/page/?F;239

Liczba komentarzy: 1

  1. Carroll B. Merriman

    This is getting a bit more subjective, but I much prefer the Zune Marketplace. The interface is colorful, has more flair, and some cool features like ‚Mixview’ that let you quickly see related albums, songs, or other users related to what you’re listening to. Clicking on one of those will center on that item, and another set of „neighbors” will come into view, allowing you to navigate around exploring by similar artists, songs, or users. Speaking of users, the Zune „Social” is also great fun, letting you find others with shared tastes and becoming friends with them. You then can listen to a playlist created based on an amalgamation of what all your friends are listening to, which is also enjoyable. Those concerned with privacy will be relieved to know you can prevent the public from seeing your personal listening habits if you so choose.

Zostaw odpowiedź