Co z tym wynagrodzeniem ryczałtowym?

Przedsiębiorca z branży budowlanej zamierzał złożyć ofertę w jednym z ogłoszonych niedawno  przetargów. Jego wątpliwości wzbudziła kwestia wynagrodzenia za wykonaną usługę. Ryczałt, który staje się najczęściej stosowaną formą wynagradzania jest dla  przedsiębiorców dość ryzykowny,  szczególnie w okresie niezwykle zmieniających się cen rynkowych na materiały budowlane.

Ta sytuacja skłoniła mnie do powzięcia kilku refleksji związanych z wynagrodzeniem ryczałtowym, które polega na określeniu kwoty z góry – jednej sumy pieniężnej obejmującej wartość zamówienia, co znacznie różni go od wynagrodzenia kosztorysowego, będącego w rzeczywistości zestawieniem planowanych prac i kosztów. Wynagrodzenie kosztorysowe jest więc formą bardziej elastyczną dla wykonawcy, ponieważ cena podana w ofercie ma charakter umowny i może ona ulec zmianie w toku dalszych prac. Dostrzegasz już różnice?

Ustalona w umowie wysokość ryczałtu nie może ulec zmianie, co dotyczy obu stron umowy, choć zwykle korzystne jest dla zamawiającego. Wykonawca składa ofertę jedynie po zapoznaniu się z projektem budowlanym, czy studium wykonalności. Podczas realizacji zamówienia okazuje się często, że podana przez wykonawcę cena w rzeczywistości nie odzwierciedlała nakładu pracy włożonej w wykonanie usługi.

I co teraz i co dalej? Przypuśćmy, iż w trakcie przeprowadzania prac wykonawca zorientuje się,  że przeoczył część wydatków, albo poniósł dodatkowe koszty, których nie był w stanie wcześniej przewidzieć.

Przedstawiony problem nie jest tylko dylematem ściśle teoretycznym. Stał się jednym z przedmiotów orzekania Krajowej Izby Odwoławczej. W wyroku z dnia 31 lipca 2009 r.( (sygn. akt: KIO/UZP 938/09) niestety dla wykonawców jednoznacznie stwierdzono o braku możliwości podwyższania wynagrodzenia nawet wtedy, gdy w czasie zawarcia umowy nie można było przewidzieć rozmiaru i kosztów prac.

Czy to oznacza, że nie ma jakiejkolwiek możliwości zmiany wynagrodzenia? Znalezienie właściwego rozwiązania jest w tej sytuacji dość trudne. Z pewnością podstawą do żądania podwyższenia wynagrodzenia nie może być zawarcie umowy o tzw. zamówienie dodatkowe, zawarte w celu pokrycia niezaplanowanych kosztów zamówienia, bo byłoby to sprzeczne z ustawą i charakterem ryczałtu.

Jak wybrnąć z tej sytuacji? Niektórzy uważają, że realizacja zamówienia dodatkowego  z art. 67 ust. 1 jest możliwa, ale tylko po spełnieniu przesłanek zawartych w tym przepisie z zastrzeżeniem, że nie może służyć do pokrycia wydatków niezaplanowanych w zamówieniu.  Ponadto musisz wiedzieć, że w myśl zasady swobody umów można zawrzeć aneks do umowy, na który zgodę muszą wyrazić obie strony. Poza tym powinieneś pamiętać jeszcze o jednym rozwiązaniu.  Jeżeli w umowie np., o roboty budowlane jest przewidziane wynagrodzenie w formie ryczałtu, to można zawrzeć w niej zapis o konieczności zawarcia tzw. robót zamiennych.

Pytasz na czym to polega? Chodzi o to, że do realizacji zamówienia dochodzi z zastosowaniem innych materiałów lub innej technologii. Co więcej, w orzecznictwie dopuszczono możliwość zmiany wynagrodzenia ryczałtowego na kosztorysowe i odwrotnie, za zgodą jednak obu stron umowy.

Na koniec jeszcze jedna kwestia. Otóż, w wynagrodzeniu ryczałtowym nie powinno się żądać przedstawienia od wykonawców kosztorysu. Kosztorys ofertowy może mieć charakter pomocniczy i orientacyjny.  Przedstawione stwierdzenie tylko z pozoru wydaje się być oczywistym. W praktyce okazuje się, że inne podmioty np. kontrolujące wykonanie zamówienia współfinansowane ze środków Unii są innego zdania. Co więc przemawia za słusznością tego stanowiska? Przede wszystkim brakuje podstaw prawnych do uznania takiego żądania za uzasadnione, co wynika pośrednio lub bezpośrednio z kilku orzeczeń KIO.

Wydaje się więc, że obawy związane z wynagrodzeniem ryczałtowym są uzasadnione. Sporządzenie nieprawidłowej kalkulacji kosztowej może narazić wykonawcę na spore straty. Rozważmy wspomniane już wcześniej inwestycje budowlane – często długie i wieloetapowe, co wpływa na spore trudności z rzeczywistym określeniem planowanych kosztów. Oczywiste, że podczas wielu miesięcy robót zarówno koniunktura na rynku, jak i nie mniej ważne okoliczności faktyczne, mogą ulec zmianie. Poza tym wiadomo, jak jest… niektórzy przedsiębiorcy rzadko biorą udział w tego typu postępowaniach, stad osoby sporządzające kosztorys często nie odznaczają się wymaganą wiedzą i doświadczeniem. Zadasz pewnie pytanie – dlaczego wiec wykonawcy decydują się na taka formę rozliczenia? Odpowiedź wydaje się być prosta… rynek, rynek i jeszcze raz rynek. Zauważ, że ten sposób wynagradzania jest z całą pewnością wygodny dla zamawiającego. Przede wszystkim nie musi się on liczyć z możliwością podniesienia ceny o kilka, kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt procent! To stawia go w komfortowej sytuacji.

Źródła:

http://www.bzg.pl/node/869

http://finanse-publiczne.pl/artykul.php?view=905

http://www.komunikaty.pl/komunikaty/1,79968,7185273,Wynagrodzenie_ryczaltowe_w_zamowieniach_publicznych.html

http://info.wyborcza.biz/szukaj/gospodarka/wynagrodzenie+rycza%C5%82towe.

Brak komentarzy.

Zostaw odpowiedź