„Zielone zamówienia publiczne” – co oznaczają dla wykonawcy?

Aspekt środowiskowy wywiera coraz większy wpływ na procedury stosowane w zamówieniach publicznych. Działania ukierunkowane na ochronę środowiska nabrały rozpędu w 2004 r. ,kiedy  to znowelizowano dyrektywę europejską dotyczącą zamówień publicznych we Wspólnocie. W 2012 r. Komisja Europejska opracowała zestaw nowych i zaktualizowanych kryteriów środowiskowych.  Dlaczego ten temat stał się taki ważny?

Oczywiście, jednym z najważniejszych powodów był zamiar stworzenia nowego instrumentu ochrony środowiska i polityki ekologicznej, który mógłby być z powodzeniem wdrażany przez organy administracji publicznej. Przyjęto bowiem, że firmy i instytucje mogą z przyczyniać się do ochrony środowiska naturalnego, jednocześnie kształtując podaż i pobyt na towary i usługi sprzyjające ekologii. Według  ambitnych założeniach Komisji Europejskiej do 2015 r. ma zostać osiągnięty pięćdziesięcioprocentowy wskaźnik udziału zielonych zamówień publicznych.

Co to oznacza dla wykonawcy? Jest to niewątpliwie sygnał, iż w przyszłości będzie istniała potrzeba zaoferowania produktów nie tylko konkurencyjnych cenowo, ale także mających konkurencyjne właściwości przedmiotu zamówienia ze względu na kryteria środowiskowe. Zastanawiasz się, jakich obszarów dotyczy powyższa uwaga?   Wymienia się  tu przede wszystkim budownictwo , w  zakresie oszczędności energii, materiałów budowlanych, gospodarowania odpadami i wodą, a także eliminowania nadmiernego hałasu oraz   szereg pokrewnych zagadnień, takich jak np. płyty ścienne, oświetlenie (wewnętrzne i uliczne) oraz okna.

Aby dokładniej nakreślić wskazana tematykę pozwól, że przedstawię przykłady rozwiązań uwzględniające kryteria środowiskowe.  Jednym z nich może być nałożenie obowiązku do stosowania nowych technologii obniżających energochłonność, a co za tym idzie późniejsze koszty eksploatacji. Zastanawiasz się, jak to praktycznie wygląda? Przykładowo w SIWZ dla obszaru budownictwa zamawiający może  wykluczyć z postępowania wykonawców, którzy w swojej działalności łamali przepisy związane z ochroną środowiska. Może też  zażądać wykazania się doświadczeniem w projektowaniu lub wykonawstwie budynków energooszczędnych lub pasywnych.  Ponadto w zakresie instalacji wodnych stosowanych w budownictwie zamawiający może nakazać stosowanie rozwiązań umożliwiających oszczędzanie wody w urządzeniach sanitarnych oraz jak największe wykorzystanie wody deszczowej. Natomiast w sferze odpadów, zamawiający  ma prawo wymagać, by określony ich procent (nawet do 60 %)nadawał sie do recyklingu lub ponownego wykorzystania. Z kolei przy zamówieniach sprzętu biurowego powinno brać się pod uwagę nie tylko efektywność energetyczną, ale także sposobność jego naprawy, rozbudowy oraz stosowania nieodnawialnych surowców naturalnych, takich choćby jak elementy plastikowe, co ma sprzyjać recyklingowi

Jeszcze niedawno za aktualne można było uznać stwierdzenie, iż z „Zielonymi zamówieniami” jest trochę tak, że wszyscy o nich, ale nikt w praktyce ich nie widział. Wydaje się, że częstotliwość podejmowanych działań w  zakresie wdrażania kryteriów ekologicznych do zamówień publicznych wpływa na stopniową dezaktualizację tego spostrzeżenia.

Aby się o tym przekonać wystarczy spojrzeć  na opracowanie „Zielone zamówienia publiczne. Zbiór dobrych praktyk”, przygotowanym na zlecenie Komisji Europejskiej, uwzględniającego najciekawsze przykłady stosowania kryteriów środowiskowych. Jedno z nich dotyczy „Zielonych zamówień dla szkoły w Baldonie”. W tym przypadku chodziło o opracowanie  i analizę wytycznych dla pięciu grup produktów, tj. materiałów szkolnych, konserwacji budynku, sprzątania, żywności i sprzętu komputerowego. Opublikowano równie ż tzw. zestaw zielonych materiałów oraz wytyczne dla  sposobu zamawiania i wskazówki dla użytkownika każdej z pięciu grup. Inna praktyka dotyczyła zamówienia oświetlenia  przyjaznego środowisku dla Kolding , w ramach którego zapraszano do składania ofert na innowacyjne i  oszczędne zamienniki tradycyjnych żarówek do używania w pomieszczeniach i na zewnątrz.

Z pewnością w Polsce wdrażanie „Zielonych zamówień” przebiega wolniej niż w innych krajach członkowskich, dlatego  działania podejmowane w innych państwach powinny być stymulatorem dla rozwiązań wdrażanych w naszym kraju. W innym przypadku może się okazać, że „Zielone zamówienia” staną się bardziej czystą deklaracją niż działaniem stosowanym w praktyce.

A jak  rzeczywiście będzie? Pewnie przekonamy się już niebawem…

 

Źródła:

1)      http://www.uzp.gov.pl/cmsws/page/?D;2634

2)      http://www.eurozamowienia.pl/wpis,14,Troche_jak_Yeti_8230__8222Zielone_8221_zamowienia_publiczne.html

3)      http://www.ekoenergiaopolszczyzny.pl/index.php?view=article&catid=15%3Aopolskiepl&id=45%3Azielone-zamowienia-publiczne&format=pdf&option=com_content&Itemid=15

4)      http://www.ekorozwojwgminie.pl/biuletyn/biuletynekorozwoj_nr6.pdf

iuletynekorozwoj_nr6.pdf

Brak komentarzy.

Zostaw odpowiedź