Pracownikom AXA nos rośnie jak u Pinokia

Po raz kolejny w mam w dłoniach odpowiedź zakładu ubezpieczeń AXA, który uprzejmie informuje swojego Klienta, że nie odda mu jego pieniędzy. Jak twierdzi ubezpieczyciel, jego postępowanie jest zgodne z prawem. Nadto ubezpieczyciel informuje, że wobec niego nie zapadł żaden prawomocny wyrok „podważający legalność pobieranych opłat”.

Niestety z przykrością muszę stwierdzić, że zakład ubezpieczeń AXA mija się prawdą i wprowadza swoich Klientów w błąd. Czy celowo tego nie wiem, ale oczywiste jest, że nie powinno się to przydarzyć w szanującej się instytucji zaufania publicznego. A zatem podam fakty. Co najmniej od 10 października 2013 roku (data wydania wyroku) AXA posiadała wiedzę o tym, że zapadł dla niej niekorzystny wyrok w sprawie pobranej opłaty likwidacyjnej. Co więcej od 6 grudnia 2013 roku (data uprawomocnienia się orzeczenia) zakład ubezpieczeń AXA zobowiązany był do wypłaty zasadzonej kwoty, co uczynił dobrowolnie.

Samodzielnie można to sprawdzić na portalu orzeczeń Sądów powszechnych http://orzeczenia.ms.gov.pl/search/simple wpisując sygnaturę akt I C 908/13 (pozycja druga) W załączeniu publikuję także zdjęcie pisma zakładu ubezpieczeń AXA w celu wykazania mijania się z prawdą.

Równocześnie proszę o przesyłanie na adres kancelarii swoich odpowiedzi od AXA, gdyż interesuje nas jak długo trwa lub trwał proceder wprowadzania Klientów w błąd .

Scany/zdjęcia Waszych odpowiedzi proszę wysyłać na adres email wroclaw@laurifer.pl (scany można zanonimizować), a po ich skompletowaniu w większej ilości o sprawie poinformujemy Rzecznika Ubezpieczonych oraz Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, aby one w ramach swoich kompetencji wyjaśniły tą sprawę.

zdjecie 2

 

Podobne wpisy

Brak komentarzy.

Zostaw odpowiedź