Zawieszanie postępowań – prym statystyki nad niezawisłością sędziowską

Już w kilku prowadzonych przeze mnie aktualnie sprawach sąd I instancji zawiesił postępowanie na podstawie art. 177 §1 pkt 1 k.p.c. Zawieszenie postępowań sąd uzasadnił okolicznością, że rozstrzygnięcie uzależnione jest od rozważań oraz stanowiska zajętego przez Sąd Najwyższy w pytaniu prawnym zadanym w  sprawie X.

Jednakże art. 177 § 1 pkt 1 k.p.c., stanowiący podstawę zawieszenia postępowania wskazaną przez  sąd I instancji, nie zezwala na zawieszenie z powodu oczekiwania na stanowisko Sądu Najwyższego w sprawie X, ponieważ sprawa ta nie wywiera jakiegokolwiek wpływu na rozstrzygnięcie w zawieszonej sprawie. Dlatego oceniam, że zawieszenia są czynione dla wygody sądu i w pragnieniu posiadania dobrej statystyki w orzekaniu. Bo przecież strona nie będzie płacić, aby postanowienie o zawieszeniu zaskarżyć, a nawet jeśli je zaskarży, to w międzyczasie Sąd Najwyższy zdąży już odpowiedzieć na postawione pytanie, dzięki czemu sąd zyska bezpieczeństwo, że wydane przez niego później orzeczenie nie zostanie zmienione lub uchylone. Jednak czy takie działanie przystoi sądowi? Odpowiedź jest oczywista: nie, bo podważa to autorytet wymiaru sprawiedliwości, i to nawet nie tyle w oczach profesjonalnych pełnomocników, ale przede wszystkim w oczach stron, które do niezawisłego sądu zgłosiły swoją sprawę. Żale i nieparlamentarne słowa stron kierowane są jednak nie do sądu, ale niestety do uszu pełnomocników, którzy muszą tłumaczyć, że wszelkie podejrzenia o korupcję i inne straszne wizje stron nie są wbrew okolicznościom uzasadnione.

Nie napiszę o jakie sądy chodzi, bo nie chcę tym tekstem oskarżać, tylko wywołać refleksję u sędziów, którzy nagminnie z tej pozaustawowej przesłanki zawieszenia korzystają.

Postępowanie wszczęte na skutek skierowania do Sądu Najwyższego w trybie art. 390 k.p.c. pytania prawnego nie jest postępowaniem cywilnym, o jakim mowa w art. 177 §1 pkt 1 k.p.c. Wykładnia przepisów o zawieszeniu postępowania nie może natomiast prowadzić do stworzenia pozaustawowej przesłanki takiego zawieszenia (post. SN z 06.06.1983r., I CZ 76/83 oraz wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie z dnia 14.07.2015r. sygn. akt II C 907/13). Skoro zatem zgodnie dyspozycją art. 177 §1 pkt 1 k.p.c. postępowanie przed Sądem Najwyższym nie jest „postępowaniem cywilnym”, to nie można podstawy prawnej do zawieszenia postępowania cywilnego z urzędu domniemywać w drodze wykładni rozszerzającej.

Ponadto stosowanie wykładni rozszerzającej w niniejszej sprawie nie jest dopuszczalne tym bardziej, że zawieszenie postępowania sądowego ma bezpośredni wpływ na możliwość skutecznej realizacji przez obywatela prawa do sądu. Jednocześnie stanowisko sądu I instancji pozostaje w sprzeczności z art. 6 k.p.c, według którego sąd powinien przeciwdziałać przewlekaniu postępowania.

Jednakże nawet gdyby uznać, że dopuszczalne jest zawieszenie postępowania także w przypadku przedstawienia zagadnienia prawnego Sądowi Najwyższemu, to podkreślić należy, że zawieszenie postępowania na podstawie art. 177 § 1 pkt 1 k.p.c. nie jest obligatoryjne i zależy wyłącznie od uznania sądu. W judykaturze podkreśla się wyjątkowość instytucji zawieszenia postępowania, tamującej główny cel procesu, jakim jest merytoryczne rozpatrzenie sprawy. Zatem fakultatywność skorzystania z tej instytucji nie oznacza pozostawienia kwestii zawieszenia do dowolnego uznania sądu, lecz nakłada obowiązek rozważenia wszystkich okoliczności i wydania decyzji, która jest celowa w danej sytuacji.

Abstrahując od powyższego wskazać również należy, że Sąd może zawiesić postępowanie jeżeli rozstrzygnięcie sprawy zależy od wyniku innego toczącego się postępowania cywilnego, a z taką sytuacją będziemy mieli do czynienia wówczas, gdy przedmiot postępowania prejudycjalnego stanowi element podstawy faktycznej rozstrzygnięcia sprawy w postępowaniu, które ma być zawieszone. Brak jest natomiast podstaw do zawieszenia postępowania jeżeli sąd orzekający jest w stanie samodzielnie dokonać ustaleń faktycznych stanowiących podstawę rozstrzygnięcia, bez konieczności wywodzenia ich z innego postępowania cywilnego (uchw. SN z 17.5.1985 r., III CZP 69/84). Niecelowość zawieszania postępowania w oczekiwaniu na prejudykat cywilny, jeżeli sąd może dokonać samodzielnie ustaleń potrzebnych do rozstrzygnięcia podkreślił także Sąd Apelacyjny w Białymstoku I wydział Cywilny w wyroku z dnia 07.05.2015r., I ACa 27/15.

Nie budzi natomiast wątpliwości, iż w wielu zawieszonych sprawach sąd I instancji jest w stanie sam dokonać oceny prawnej, ale tego nie chce czynić, obawiając się wydania „złego” orzeczenia, które może popsuć statystykę sędziego.

Jeżeli ten naganny i asekurancki sposób orzekania się nie zmieni, to sędziów oczekujących wskazówek jak orzec, będziemy mogli w końcu nazwać urzędnikami sądowymi, a nie sędziami, bo sami niezawiłości sędziowskiej na oczach opinii publicznej się pozbyli.

Brak komentarzy.

Zostaw odpowiedź