Budynek wzniesiony na podstawie unieważnionego pozwolenia
na budowę nie jest samowolą budowlaną!

Czyżby nowa linia orzecznicza w sprawach dotyczących samowoli budowlanych ? Zgodnie ze stanowiskiem Naczelnego Sądu Administracyjnego (sygn. akt II OSK 2125/12) budynek wzniesiony na podstawie unieważnionego później pozwolenia
na budowę nie jest samowolą budowlaną.

O samowoli budowlanej nie ma też mowy, gdy pozwolenie wydano w wyniku przestępstwa. Tak orzekł Naczelny Sąd Administracyjny w wyniku skargi kasacyjnej p. Jana K.

Stan faktyczny jest następujący: mamy 1999r., z garaży, które miały powstać w sąsiedztwie działki p. Jana K., nieoczekiwanie, ku wielkiemu zaskoczeniu skarżącego powstał warsztat mechaniczno-lakierniczy.

Po upływie prawie 15lat (!) w wyniku postępowania przeprowadzonego przez Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Radomiu, nagle okazało się J że budynek powstał bez wymaganej dokumentacji (m.in. brak wniosku inwestora o udzielenie pozwolenia na budowę i oświadczenia o prawie do dysponowania nieruchomością). W tym miejscu należy podkreślić, że urzędnik zatwierdzający pozwolenie na budowę dopuścił się przestępstwa, za które został skazany w 2005 r. (urzędnik sfałszował oświadczenie p. Jana K. o wyrażeniu zgody na budowę budynku warsztatowo-garażowego, podczas gdy p. Jan K. zgadzał się jedynie na budowę garaży).Niemożliwa jest jednak rozbiórka na podstawie art. 48 prawa budowlanego, czyli jako samowoli budowlanej, czego żądał Jan K. Powód? Obiekt powstał na podstawie prawomocnej wówczas decyzji.

W toku dalszego postępowania Wojewoda Mazowiecki wydał decyzję stwierdzającą nieważność decyzji z 1998 r. o pozwoleniu na budowę. Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego nakazał, aby Inwestor, który ‘wpadł na pomysł’ wybudowania warsztat mechaniczno-lakierniczego, przedłożył zaświadczenie wójta o zgodności lokalizacji budynku z planem zagospodarowania oraz ekspertyzę biegłego o oddziaływaniu inwestycji na środowisko. Po rozpatrzeniu zażalenia Inwestora, druga instancja uchyliła postanowienie Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego i nakazała ponowne zbadanie sprawy.

W wyniku skargi Inwestora, tj. p. Grażyny K. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił postanowienia obu instancji. Wyrok ten został zaskarżony z kolei przez p. Jana K do Naczelnego Sądu Administracyjnego.

NSA tak jak i WSA orzekły jednomyślnie, że Inwestor, który wybudował obiekt budowlany na podstawie ostatecznej, a następnie wyeliminowanej decyzji o pozwoleniu na budowę, nie może być w żadnym wypadku traktowany jako osoba dopuszczająca się samowoli budowlanej, gdyż w trakcie wykonywania robót budowlanych działał zgodnie z przepisami prawa i wydaną na ich podstawie ostateczną i prawomocną decyzją o pozwoleniu na budowę. Ponadto, Sądy stwierdziły iż sprawa karna i skazanie ww. urzędnika nie może prowadzić do wniosku, że inwestor przejawiając złą wolę działał w porozumieniu z nią.

Konkludując Naczelny Sąd Administracyjny stwierdził, że art. 48 Prawa budowanego może być zastosowany jedynie tylko wtedy, gdy inwestor z pełną świadomością realizuje roboty bez pozwolenia na budowę.

Wyrok w tej sprawie jest niewątpliwie przełomowy i może być postrzegany jako dobra informacja dla części tych inwestorów przeciwko którym toczy się postępowanie dot. samowoli budowlanej. Jednakże jakie on będzie miał odzwierciedlenie w praktyce stosowanej przez organy administracji publicznej? Czas pokaże. Jednakże zgodnie ze stanowiskiem NSA w takich sytuacjach należy zmierzać do doprowadzenia obiektu do stanu zgodnego z prawem budowlanym, tj. do jego zalegalizowania obarczonego opłatą legalizacyjną. W wielu przypadkach ten wyrok będzie niewątpliwie przełomowy.

O szczegółach uzasadnienia wyroku poinformujemy na blogu, gdy tylko będzie dostępne.

Post powstał przy współpracy z Marcinem Lipińskim – aplikantem adwokackim

Podobne wpisy

Brak komentarzy.

Zostaw odpowiedź