O rozłożeniu na raty kary lub jej umorzeniu jeszcze słów kilka…

W jednym z ostatnich wpisów na naszym blogu informowaliśmy o wyroku NSA dotyczącym ewentualnego rozłożenia na raty lub umorzenia opłaty legalizacyjnej za samowole budowlaną. Tym razem rozstrzygnięcie Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w sprawie o syg. akt II SA/Sz 1238/12, dotyczącego także tej kwestii, tj. umorzenia lub rozłożenia na raty należności.

Zgodnie z tym rozstrzygnięciem, jeżeli osoba ukarana za nielegalną wycinkę drzewa domagała się rozłożenia orzeczenia kary na raty oraz o jej umorzenie, to gmina powinna w pierwszej kolejności rozpatrzyć wniosek dalej idący, czyli ten dotyczący umorzenia.

W przedmiotowej sprawie właściciel nieruchomości został ukarany za usunięcie bez wymaganego zezwolenia kilku drzew. Mianowicie chodzi o sosnę zwyczajną, buk zwyczajny  i robinie akacjową. Orzeczona kara miała zostać uiszczona przez ukaranego w ciągu czternastu dni. Kara była zbyt wysoka, dlatego ukarany wystąpił do organów gminy z wnioskiem o jej rozłożenie na raty. Burmistrz odmówił, gdyż wnioskodawca nie dopełnił wszystkich formalności – do wniosku o rozłożenie na raty nie przedłożył dokumentów potwierdzających dochód uzyskiwany przez osoby  z nim mieszkające. Ukarany odwołał się do Samorządowego Kolegium Odwoławczego, które uchyliło decyzję gminy przekazując sprawę do ponownego rozpatrzenia, argumentując swoją decyzję tym, że ustalenia organów co do sytuacji życiowej skarżącego nie były dokładne. Po ponownym rozpatrzeniu  sprawy burmistrz rozłożył należność z tytułu kary na 6 rat. Pomimo tego, ukarany odwołał się raz jeszcze do Samorządowego Kolegium Odwoławczego, tym razem dążąc do tego aby wymierzona kara została całkowicie lub choć częściowo umorzona. Tym razem Samorządowe Kolegium Odwoławcze  stanęło po stronie gminy i utrzymało skarżoną decyzję w mocy, uznając że ustalenia faktyczne, co do sytuacji życiowej skarżącego są dokładne.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Szczecinie  wydał 6 marca 2013r. orzeczenie korzystne dla ukaranego, uchylając zaskarżoną decyzję. Sąd stwierdził, że kolegium przeoczyło  fakt, że pomimo faktu, że wniosek do burmistrza  dotyczył wyłącznie rozłożenia na raty należności z tytułu kary administracyjnej za usunięcie drzew bez wymaganego zezwolenia, to później jednak ukarany wniósł jeszcze jedno pismo, tym razem dotyczące umorzenia. Sąd pokreślił, że ukarany w swoim piśmie zawarł wnioski dowodowe, dodając, że powinny być one przeprowadzone „na okoliczność niemożności poniesienia przez stronę jednorazowego wydatku i możliwości ratalnego uregulowania tego zobowiązania względnie jego umorzenia, na podstawie art. 67a § 1 pkt 3 w zw. z art. 2 § 2 ordynacji podatkowej”. Treść tego żądania  w opinii Sądu  było niczym innym, jak zgłoszeniem roszczenia o  umorzenie.

Ponadto, Sąd podkreślił, że przy ustalaniu przez właściwy organ, jaki charakter ma konkretne pismo procesowe strony, nie ma decydującego znaczenia jego tytuł ani nawet dosłowne powołanie poszczególnych zawartych w nim zwrotów, ale ocena intencji strony dokonana w oparciu o całokształt podniesionych okoliczności (takie normy prawne wynikają m.in. z przepisów kodeksu postępowania administracyjnego). O tym, jaki ostatecznie charakter ma mieć pismo decyduje strona. W przypadku zaistnienia wątpliwości,  obowiązkiem organu jest doprecyzowanie tej kwestii poprzez dopytanie strony o jej rzeczywiste intencje. Organ nie ma prawnej możliwości dokonywania samowolnego modyfikowania treści i zakresu wniosku strony, gdyż to wnioskodawca podejmuje w tym zakresie autonomiczną decyzję.

Konkludując, Sąd stwierdził, iż skoro gmina dysponowała wnioskiem ukaranego o rozłożenie na raty, a także wnioskiem o umorzenie (nieistotne przy tym który wniosek kiedy został złożony), w pierwszej kolejności winien był rozpatrzyć wniosek dalej idący, a więc wniosek o umorzenie należności.

 

Post powstał przy współpracy z apl. adw. Marcinem Lipińskim

Podobne wpisy

Brak komentarzy.

Zostaw odpowiedź